-
Wtorek, 31 sierpnia 2010
-
'na samą myśl, że muszę kimś zostać, ogarniał mnie nie tylko strach, ale wręcz mdłości' Ch.B.
-
-
Sobota, 28 sierpnia 2010
-
w #tv #doda śpiewa (?) Białą Flagę. klasyczne #japierdolę, tudzież #facepalm.
-
-
Niedziela, 15 sierpnia 2010
-
a morze na swoim miejscu. jakże jestem przewidująca.
-
i gdzie nie wynaleziono jeszcze mojito. mrożąca krew w żyłach relacja już wkrótce na astamanioana blox.pl. prosimy nie regulować odbiorników.
-
wróciłam z miejsca, gdzie na honorowym miejscu na rynku wisi firmowa tablica ogłoszeń PiSu, a jedną z głównych ulic jest ulica 1. maja.
-
-
Wtorek, 3 sierpnia 2010
-
to znak, od teraz moje życie stanie się lepsze, wino nie będzie się tak szybko kończyć, a Biedronka znowu zacznie sprzedawać migdały w czekoladzie z cynamonem.
-
spokojnie oglądam sobie nudnie csi i kogo widzę? tóż tego: [tiny.pl](s) pana. moje dziewicze serduszko zadrżało. inne dziewicze organy z resztą też.
-
-
Czwartek, 10 grudnia 2009
-
będą nas tu przywozić w workach na głowach, a najpierw pokręcą się trochę po mieście... po kraju w ogóle... żebyśmy stracili orientację.
-
za parę lat będą pewnie uczyć w trybie koszarowym, żeby nikt nie wiedział, gdzie w ogóle jest instytut.
-
ja pierniczę, program moich studiów jest taki tajny, ze nie powinnam ponoć pokazywać nikomu mojego planu zajęć! #uj uczy i bawi.
-
-
Poniedziałek, 23 listopada 2009
-
musze wytrzymac do grudnia, ^spirytuslubelski obecała przyjechać wtedy. będzie ogladac mojego bakłażana.
-
ktoś, kto czesze się a'la julia tymoszenko musi być dzielny, nie?
-
co zasadniczo mnie smieszy, bo jestem taka-taka dzielna.
-
kurde, jeszcze dwa miesiące nie minęły, a już mi grożą wyrzuceniem.
-
-
Sobota, 10 października 2009
-
i nawet, jakbym chciała, to se nigdzie nie pójdę, bo na końcu świata mieszkam.
-
jakaś mantra o lubieniu krakowa by się zdała.
-
jakby to było pięknie, jakbym poszła na uam... jakbym się dostała na uam...
-
celem tym bylo znalezienie męża, oczywiście. jak zawsze.
-
i obawiam się, ze nawet mój zasadniczy cel, jaki obrałam idąc na studia, nie zostanie zrealizowany.
-
wspaniały i majestatyczny #uj musi wypożyczać zapleśniałe sale gimnastyczne od #agh.
-
a, i #uj jest zbyt wspaniały i majestatyczny, żeby się na komputerach w czytelni otwierała nasza-klasa. no czego ja oczekuję, głupia.
-
nie mam żadnej fajnej ksiązki do poczytania, współlokatorka wyjechała, marudzę.
-
mam trzy lata, żeby polubić to cholerne miasto. nie ma pośpiechu.
-
a w ogóle to pada i jest obleśnie.
-
siedzę w czytelni, a zaraz musze isć do domu, i przejsć obok ruinki, w której straszy, bu.
-
[usunięty] powiem wiecej, cały closterkeller.
-
a moja uczelnia wygląda jak statek kosmiczny i stoi na parkingu kauflanda. #uj
-
poszłam na jakieś rąbnięte studia i czuję się maksymalnie nieskomunikowana, fuj.
-
-
Niedziela, 20 września 2009
-
dziś pozostaje mi tylko za koftą powtórzyć: 'tyle rąk, tyle ust, tyle rozstań'.
-
-
Piątek, 11 września 2009
-
Środa, 8 lipca 2009
-
idę do kieratu. cium, krejzole.
-
każdy dzień to nowe 50 zł w mojej kieszeni, nie? kruwa, sama siebie nie umiem przekonać. jestem tu od czterech dni. morze widziałam raz, z daleka.
-
moja mantra na ten miesiąc: 'nie przyjechałam tu znaleźć przyjaciół'
-
mam jeszcze 3 minuty w kafejce. a potem idź człowieku do pracy, haruj 12h. kruwa.
-
chyba mnie nie przyjma na uj. cholerny przelew, czy musial tak długo iść?! kruwa, zachowuję się, jakbym chciała na ten nieszczęsny uj iść.
-
